9 lip 2017

Zapach Roberto Verino

Cześć,

Bardzo lubię drogerię Hebe. Mają świetne promocje i dobre kosmetyki. Wiedziałyście, że właścicielem drogerii jest Jeronimo Martins? Właściciel wszystkim dobrze znanych Biedronek. Ot ciekawostka :-) Wracając do Hebe... Często kupuję tam kosmetyki m.in perfumy. Dziś przedstawię Wam kolejnego Pana, Pana Roberto Verino. Stworzył on Gold Bouquet.

Nuty zapachowe:
nuta głowy: fiołek alpejski, zielone owoce
nuta serca: róża, tuberoza, białe kwiaty
nuta bazy: wanilia, paczula, piżmo






Zapach jest bardzo intensywny. Wystarczy jedno delikatne psiknięcie. Zdecydowanie jest to zapach wieczorowy. Mi bardzo odpowiada co widać po zdjęciach, po małej buteleczce zakupiłam dużą :-)





Życzę Wam spokojnej niedzieli, a ja idę wyciskać soczek na drugie śniadanie dla mnie i mego NoName





Buźka,
Lejdi Luna 

5 lip 2017

Grasz czy nie grasz?

Hej,


Lato dalej nie chce przyjść :-( Chociaż od paru godzin się rozpogadza i już nie pada. Co robić jak nie ma ładnej pogody? Przecież nie można każdego dnia spędzać przy komputerze czy telewizorze. Ja na szczęście mam na to radę.

Gry planszowe ( tudzież karciane, towarzyskie - zwał jak zwał... chodzi o te "niekomputerowe" :-) ) . Uwielbiam je. Mamy całkiem sporą kolekcję i dość często do nich sięgamy.
Uważam, że jest to bardzo miła forma spędzania wolnego czasu, tym bardziej gdy za oknem deszcz.
Często gramy z moim NoName sami, w tygodniu po pracy. Tak dla rozluźnienia, odstresowania, a ile przy tym śmiechu, a ile niekiedy złości! Oj tak... Mój nie lubi przegrywać. 
W więcej osób jest jeszcze lepiej, jeszcze więcej śmiechu, jeszcze więcej radości, a i więcej rywalizacji, ale tej zdrowej rywalizacji :-) 
Kochani czy wy również lubicie "planszówki"?

Tymczasem pora uciekać - rozgryweczka zaraz się zacznie! 

No mini dawka koloru na zachętę przyjścia lata :-)









Całuski,
L.Luna

2 lip 2017

W zdrowym ciele zdrowy duch

Hej,


Pogoda nie rozpieszcza, więc akurat jest czas na małego posta :-)

W tym tygodniu w końcu udało mi się kupić moją wymarzoną wyciskarkę wolnoobrotową do soków.
Marudziłam, marudziłam NoName aż się zgodził, a co najważniejsze stwierdził, że to był bardzo dobry pomysł! Jupi!

Na razie tylko kilka prób wyciskania i picia soku za mną, ale za to ile przede mną.
Już cały internet przeszperałam, przepisów poszukałam, co lepsze zapisałam, więc teraz nie pozostaje nic tylko wyciskać i delektować się coraz to nowszymi smakami.

Do tej pory robiłam soki z tego co było pod ręką, aby wypróbować. W przyszłym tygodniu wezmę się za przygotowywanie zgodnie z przepisami. Może macie jakieś sprawdzone przepisy? Albo jakieś rady co z czym łączyć, a co nie? Ja jestem w tej kwestii zieloniutka jak szczypiorek i jedynie kilka podstawowych rzeczy jakie udało mi się wyczytać w te kilka, kilkanaście dni.

Wyciskarka jaką kupiłam należy do tych "najtańszych". Stwierdziłam, że na początek wystarczy, a jak się spodoba picie soczków to zobaczymy co dalej. Póki co spełnia moje niewygórowane oczekiwania, a soki są pyyyyszne. Nawet NoName się przekonał do tych owocowych. Gorzej z warzywnymi... wczoraj zrobiłam jeden i tylko, z dobrego serduszka go wypił :-( ale mi smakował bardzo.

A oto moje zakupione cudo.


Kalorik TKG FE 1003

Miłej niedzieli,
L.L.

1 lip 2017

Czas na kawę z Panem Kleinem

Dzień dobry,

Pogoda za oknem nie rozpieszcza. Szaro, buro, wietrznie i mokro. Eh... nie ciepię takich dni, a weekendów wprost nienawidzę. Dziś dzień spędzam samotnie. Na wieczorne wyjście również nie mam ochoty. Na szczęście mam czas i chęci na bloga i kawę :-) Uwielbiam kawę. W niedalekiej przeszłości zakupiłam nawet roślinkę kawy w przecudownej doniczce. Zdobi teraz moją kuchnię. Mam bzika na punkcie kwiatków w doniczkach. Uwielbiam je!





Dziś przygotowałam dla Was krótką notkę o wodzie perfumowanej Calvin Klein Eternity.

Skłamałabym jak bym napisała, że to moje ulubione perfumy. Nie mam ulubionych lub jak kto woli, mam wiele ulubionych. Tak, zdecydowanie to brzmi lepiej - to jedne z wielu moich ulubionych perfumów :-)


Nuty zapachowe:

Głowa: cytrusy, frezja, zielona nuta, szałwia, mandarynka

Serce: róża, Goździk ogrodowy, lilia, jaśmin, nagietek lekarski, narcyz, konwalia, fiołek

Baza: heliotrop, piżmo, drzewo sandałowe, paczuli, bursztyn




Dla mnie to klasyka! Zapach jest śliczny i zmysłowy, a co najważniejsze trwały. Wystarczy jedno małe pryśnięcie. Zapach nie jest odpowiedni na upalne dni, ponieważ jest dość ciężki, jednak na dziś jak znalazł.
Dodatkowym atutem jest oczywiście śliczna buteleczka! Chyba każda kobieta lubi ładne "opakowania" dla kosmetyków?



Pozdrawiam,
Lejdi Luna

30 cze 2017

No to startujemy... po raz kolejny

Witajcie ( po latach)

Och, jak to strasznie brzmi... po latach. No, ale cóż... taka prawda, trochę mnie tu nie było, a duużo się zmieniło.

Na karku mam prawie 30! Szok, jak ten czas szybko leci. Dopiero co wybierałam studia. Ba... dopiero co byłam w szkole średniej. A tu proszę. Czas biegnie szybciej niż nam się wydaje (przynajmniej ja mam takie wrażenie)...

Dalej mam swój własny "Księżycowy świat". Dalej uwielbiam kosmetyki, chociaż mam też wiele innych pasji.


Uwielbiam gotować... i jeść też :-).
Bardzo lubię filmy, seriale i muzykę.
Próbuję polubić sport, co prawda z marnym skutkiem, ale próbuję.
Kocham podróże i zdjęcia.
Lubię wszelkie drobiazgi do mieszkania ( mój NoName nie chce robić remontu, więc zadowalam się drobiazgami ;-) ).

Wracam do blogowania o wszystkim i o niczym, tak jak to było wcześniej ;-)

Przesyłam gorące buziaki w ten pochmurny dzień.

Lejdi Luna :-*