Najmocniej Was przepraszam za tą dłuuuugą nieobecność. Na prawdę nie mam kompletnie czasu na blogowanie. Jestem strasznie zabiegana, a w dodatku mam problem z dostępem do internetu. Kiedy mam jakąś chwilkę - uwierzcie - odwiedzam Wasze blogi. Prawdę mówiąc (a raczej pisząc) zazdroszczę Wam. Zazdroszczę tego, że udaje się Wam blogować cały czas. Z drugiej strony baaaaaaaaaardzo dziękuję za odwiedzanie mojego bloga, mimo WIELKIEGO postoju na nim! Jest mi niezmiernie miło z tego powodu. Uwierzcie, jeszcze wrócę! A wtedy gwarantuje - moje posty będą miały dwukrotną, a nawet trzykrotną siłę, energię i magię! Obiecuję!
Dziś udało mi się znaleźć dłuższą chwilkę dzięki czemu tworzę właśnie (specjalnie dla Was) tego posta.
Standardowo, jak to dawniej wyglądało, przedstawię Wam produkt, którym dziś jest:
Krem NiVEA soft
Krem ten jest fantastyczny. Skuteczny w 100%! W działaniu po prostu boski! Przyjemnie łagodzi spieczoną na słońcu skórę. Jego zapach jest bardzo delikatny, a konsystencja przyjemnie lekka, mimo iż wchłania się dość wolno. Dostępny zarówno w okrągłym pudełeczku, jak i w wygodnej tubce.Ja kupiłam ten w tubce, gdyż o wiele bardziej mi odpowiada! Pech chciał, że nie mogę go już teraz nigdzie dostać! Może poratujecie?! Wiecie gdzie dostanę tubkę?
A na koniec kilka inspirujących zdjęć :-)
Pozdrawiam,
Lejdi Luna :-)























































